Sprawa Titanica po 110 latach. Między historią morską, ubezpieczeniami a kulturą masową XXI wieku

 

Zatonięcie RMS Titanic w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku należy do najlepiej udokumentowanych katastrof morskich w dziejach nowożytnych. Jednocześnie jest to jedno z tych wydarzeń historycznych, które – mimo ogromu źródeł, relacji i badań – nigdy nie przestało rodzić alternatywnych interpretacji. Jedna z nich, powracająca cyklicznie od kilkudziesięciu lat, głosi, że na dnie północnego Atlantyku nie spoczywa Titanic, lecz jego niemal identyczny statek siostrzany – Olympic.

Teoria ta została szerzej zaprezentowana opinii publicznej w 2011 roku za sprawą filmu dokumentalnego „Titanic – The Shocking Truth”, którego producentem był londyński twórca filmowy Ray Santilli. Dokument sugerował, że katastrofa mogła być elementem skomplikowanego oszustwa ubezpieczeniowego, mającego uratować linię żeglugową White Star Line przed finansową ruiną.

Według tej hipotezy:

  • Olympic miał ulec poważnym uszkodzeniom w 1911 roku,

  • ubezpieczyciel – Lloyd’s of London – odmówił wypłaty pełnego odszkodowania,

  • w odpowiedzi dokonano zamiany tożsamości obu statków,

  • a następnie celowo doprowadzono do zatonięcia jednostki występującej jako Titanic.

Autorzy teorii wskazywali, że realizacja takiego planu nie byłaby możliwa bez milczącej zgody najwyższych kręgów brytyjskiej administracji i świata finansów początku XX wieku.

Powrót starej teorii w nowym medium

Przez lata hipoteza ta pozostawała na marginesie badań akademickich, funkcjonując głównie w literaturze popularnej i dokumentach telewizyjnych. Sytuacja uległa zmianie po ponad stu latach od katastrofy – w erze mediów społecznościowych.

W drugiej dekadzie XXI wieku teoria „zamiany statków” przeżyła renesans za sprawą platformy TikTok, gdzie krótkie materiały wideo poświęcone sprawie osiągnęły ponad 11 milionów wyświetleń. Nowe pokolenie odbiorców zetknęło się z narracją, która łączy:

  • historię techniki,

  • dzieje wielkich korporacji epoki edwardiańskiej,

  • zagadnienia ubezpieczeniowe,

  • oraz pytania o skalę manipulacji informacją w epoce przedmasowych mediów.

Sam Ray Santilli, znany wcześniej z głośnego projektu Alien Autopsy, publicznie przyznał, że po latach ponownie zainteresował się sprawą. Jak twierdzi, skontaktował się z nim zespół badaczy, który przekazał mu materiały określane jako „niepodważalne dowody” na to, że wrak odkryty w 1985 roku nie jest Titanikiem.

„Nie mogli przebić się do mediów i poprosili mnie o pomoc. Kiedy zapoznałem się z ich materiałami, nie miałem wątpliwości, że ich argumentacja jest spójna” – deklarował Santilli.

Znaczenie historyczne sporu

Z punktu widzenia historiografii sprawa ta jest interesująca nie tyle jako alternatywne wyjaśnienie samej katastrofy, lecz jako przykład długiego życia narracji historycznych oraz ich zdolności do adaptacji w nowych kontekstach kulturowych i technologicznych.

Spór o Titanica pokazuje:

  • jak katastrofy o ogromnym ładunku emocjonalnym rodzą teorie alternatywne,

  • jak granica między badaniami historycznymi a kulturą masową bywa płynna,

  • jak media społecznościowe wpływają na rewizję dawnych narracji,

  • oraz jak przeszłość bywa reinterpretowana w zależności od epoki i medium.

Niezależnie od tego, czy teoria zamiany Titanica i Olympica zostanie kiedykolwiek potwierdzona bądź definitywnie obalona, pozostaje ona ważnym zjawiskiem kulturowym, ilustrującym relację między historią, pamięcią zbiorową i współczesnym obiegiem informacji.

opr. CzatGPT prompter A. Fularz

Posted by Adam Phoo on 03:12. Filed under . You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0

0 komentarze for Sprawa Titanica po 110 latach. Między historią morską, ubezpieczeniami a kulturą masową XXI wieku

Leave comment

Ostatnie doniesienia

Ostatnie komentarze

Galeria zdjęć